poniedziałek, 30 lipca 2012

Ahoj! Drugi Keft na horyzoncie

Niedługo minie rok od premierowego występu "[DNC] komiks" na MFKiG. Tymczasem w naszej bazie panuje wzmożona praca nad piątym komiksem w serii, premiera planowana jest na tegoroczną edycję łódzkiego festiwalu. Będzie naszym drugim komiksem w trzech kolorach,  potomkiem pierwszego [DNC] komiksu - Kefta. Roboczy tytuł zina brzmi, co nie trudno zgadnąć, Keft 2.
Wiemy, że niektórzy płakali, że ostatnio same czarno-białe komiksy i kiedy znowu różowe. Było za to tanio! Jeśli wszystko dobrze pójdzie, na MFK unikatowy ziniacz  trafi w Wasze łapska!

Co na ten moment można powiedzieć o "Kefcie 2" ? To kolejna mega-przygoda Supnercweli, której narysowanie przypadło pięciu twórcom (nie dwóm jak za pierwszym razem). Celem jest zespołowe stworzenie jednolitej historii liczącej coś około 50 stron. Podczas Wojny na Bitwach Komiksowych rysowaliśmy kadry w komiksach na zmianę. Mogę na razie powiedzieć, że w nowym albumie stosujemy bardzo podobny zabieg, a efekty będą co najmniej hm... bardzo ciekawe!

Również z bólem muszę wyjawić, że z rysowania zrezygnował Panrac i tym razem zabraknie go wśród autorów, jednak w jakiś sposób zastąpi go Cyryl Bobarczyk (któremu już zdarzyło się narysować cweli do "Inwektywu"). Biorąc pod uwagę postępy nad pracami i bardzo rozbudowaną fabułę, "zatrudnienie" nowej osoby było konieczne by przybliżyć realizację projektu w planowanym terminie.

Będziemy mieć z tym zinem jeszcze sporo zabawy. I tym razem będziemy dzielić się obowiązkami, więc trzymajcie kciuki za linię produkcyjną DNC.



Z cwelskimi pozdrowieniami,
skrż

sobota, 9 czerwca 2012

Wrotki, czyli komiks o Kefcie.

Uwaga, uwaga! Nowa publikacja [DNC] komiksu!
Nasz czwarty komiks jest wydany podobnie jak drugi, czyli malutki i kieszonkowy. Jest to zeszycik narysowany przez Brzoza podczas projektu 24 w Pracowni Komiksowej w Gdańsku, został jednak wydany przez nas. Skoro wydano tylko część komiksów z tego projektu, reszta nie musi leżeć w szufladzie.

Komiks "Wrotki ~śmierci~" to dwudziestoczterostronicowa przygoda jednego z Keftów, ludzików wytwarzanych przez Supercwela Wrzosa. Bardzo miła historyjka.

[DNC] komiks #4: Wrotki ~śmierci~
Scenariusz i rysunki: Brzozo
Kolor: Czarno-biały
Stron: 28
Data wydania: 10 VI 2012

PS. Jesli jestescie zainteresowani zakupem jakiegoś komiksu piszcie na cweljeb()tlen.pl

czwartek, 17 maja 2012

Wysyłkowanie

Festiwal się skończył, ale do sprzedania zostało nam jeszcze trochę komiksów. Dlatego ruszamy z cwelskim wysyłaniem rzeczy.


Zamówienia przyjmujemy na mailu cweljeb()tlen.pl. Po omówieniu szczegółów (adres, numer konta) i przelaniu pieniądza wysyłamy komiksik pocztą.




Koszty z wysyłką:
Inwektyw - 1000 polskich groszy, 
Inwektyw+Atak - 1200 polskich groszy

Atak jest rozsyłany tylko i wyłącznie w zestawie z Inwektywem, ze względu na to, że już prawie się skończył. Dodatkowo posiadacze Kefta (przyznawać się) otrzymają niespodziankę w prezencie.



wtorek, 15 maja 2012

Zrobimy Interwencję!

Skończyły się Warszawskie Targi Książki, w ramach których odbył się Festiwal Komiksowa Warszawa, na którym byliśmy i całkiem fajnie się bawiliśmy.

Do pałacu dotarłem w wyjątkowo gorące piątkowe południe. Cały w tobołach i spocony niczym śmieć, zostawiłem Ataki oraz Inwektywy na stoisku ATY, pogadałem chwilkę o komiksach z różnymi osobami i zrobiłem zakupy. Ruch był znikomy, wiele stoisk jeszcze się nawet nie rozłożyło, ale przynajmniej mogłem nakupować sobie komiksów w spokoju.
Chwilę później dotarł Cyryl i derpiliśmy sobie w pałacu we dwóch. Próbowałem nawet stanąć w kolejce do pana Grzegorza Rosińskiego po autograf na "Oczach Tanatloca" (zacząłem niedawno kolekcjonować Thorgale), ale zniechęcony kolejką, która w ogóle się nie zmniejszała, poddałem się po 10 minutach. Zaglądaliśmy na różne panele/prelekcje, ale było tam strasznie nudno. Zagraniczni goście, którzy uciekają z wykładów, które mieli prowadzić to doskonała reklama poziomu oficjalnej części festiwalu.
Co jakiś czas podpytywałem jak tam schodzą komiksiki na stoisku - taniusieńkie Ataki zniknęły niemal od razu, Inwektyw też całkiem nieźle schodził. Polacy lubią tanie rzeczy.
Potem autobusem z czwurmiasta dotarł Brzozo. W trójkę zameldowaliśmy się w bazie kolegi Jawsa i po szybkim refreszu skierowaliśmy się do centrum na tak zwaną patelnię. Zebraliśmy jakąś tam grupę okołokomiksowych derpów i wybraliśmy się na mecz koszykówki, który wierząc plotkom, był kolejną porażką. Zamiast doić piwska na okolicznym boisku, skierowaliśmy się razem z ogromną grupą atencyjnych kolegów na pola mokotowskie. Impreza trwała do godziny trzeciej. Potem był spacer przez las śmierci, gdyż trzeba było dotrzeć do bazy i zasnąć.

Sobota była tym dniem, kiedy festiwal tak naprawdę miał się zacząć. I rzeczywiście, nie dało się tam wytrzymać z braku tlenu - tyle było ludzi. Na żaden panel nie poszedłem, właściwie nie bardzo pamiętam, co robiliśmy tego dnia. Było jedzenie w złotych tarasach, picie piwa z Demami i Kajmanem, potem szybka czapla nad rzeką i szybki wymarsz do "Salonu gier". Wiem, że raperzy wypowiadali do siebie jakieś bzdury w rytm stukania tabletów, a Spellcaster wygrał właśnie takie urządzenie w konkursie. Przed lokal w pewnym momencie zajechał radiowóz i przestraszył wszystkich spożywających alkohol, gdyż smutni zaczęli mówić, że to nie są ogródki piwne i grozili interwencją. Ale Warszawa jest całkiem fajnym miastem, choć jak dla mnie trochę za duża.

Niedziela dzień cwela, odstawienie Brzozy na polski bus, gdzie z resztą czwurmiasta wyruszył w podróż powrotną. Kursowanie między bazą Jawsa i pałacem, w celu spotkania się z Panracem, obejrzenia panelu webkomiksiarzy (oczywiście gadali tylko o zarabianiu pieniędzy) i odzyskania reszty komiksów (Inwektywów sprzedało się 56 z 70 które przywiozłem, Ataków było 25). Tak więc całkiem spoko. Od strony organizacyjnej był to strasznie biedny i nudny festiwal, gdyby to ode mnie zależało to zrezygnowałbym z miejscówki w carskich komnatach. Na targi książki może i jest klimat, ale komiksowy festiwal jakoś tam nie pasuje. Poza tym niemiłosiernie obtarły mnie buty, ale nikogo za to nie winię.

Ludzie jak zwykle dopisali, organizacja nie bardzo.

Do zobaczenia.

wtorek, 24 kwietnia 2012

Zawartość Inwektywu

Niniejszym zamieszczamy spis treści oraz przykładowe plansze z "Inwektywu". Niech cwelskość zawładnie waszymi duszami!

Etiuda Rewolucyjna 1,5 (Zbroj, Panrac) - 4
Sonata Pogrzebowa (Vigor) - 8
Cwelski patrol (Kordian) - 15
Piknik (Skarża, Brzozo) - 21
(OoO) (Aleksander Czapla) - 31
Kącik małego cwela: Gazeciarz (Cyryl) - 34
Piknik 2 (Zbroj) - 37

 

 

Jak widzicie, oprócz naszego wroga z Kongregacji, w nowej gazetce pojawią się również inni goście, mniej lub bardziej znani za sprawą zinka "Hałabała". Jest nam niezmiernie miło. Widzimy się na Komiksowej Warszawie!

sobota, 21 kwietnia 2012

Inwektyw, czyli nowa gazetka

Stało się - po spektakularnym "Kefcie" i niezbyt popularnym "Ataku", przyszła kolej na "Inwektyw". Jeśli umiecie liczyć, to już wiecie, że to nasza trzecia pozycja w historii. Podobnie jak pierwszy zeszyt, jest to antologia. Różni się od swego poprzednika przede wszystkim brakiem różu i długiej, zespolonej historii. Są za to inne śmieszne rzeczy i całkiem sporo krótkich zabawnych komiksów (spis treści zamieścimy tutaj wkrótce). 

Na ten moment mogę rzec, że liczący 44 strony zeszyt to nie tylko historyjki obrazkowe. Będzie możliwy do nabycia najprawdopodobniej na stoisku "małych inicjatyw" w komiksowej części Warszawskich Targów Książki (10-13 maja). Autorzy w zbiorku to wszyscy członkowie bitewnej "Drużyny Niesamowitych Cweli" (Brzozo, Kordian, Panrac, ja oraz Zbroj), będą też gościnne występy twórców, których niełatwo było podejrzewać o konszachty z cwelami. Pojawi się też Spellcaster.

Zin w formacie a5 ukaże się w nakładzie 120 egzemplarzy i po wyprzedaniu raczej nie będzie publikowany w sieci, tak jak stało się to w przypadku Kefta. Czyli lepiej kupić.

Niestety, z komiksami jest tak, że nie da się ich zbyt dużo rysować, bo albo studia, albo praca, albo najzwyklejsza zimowa prokrastynacja nie pozwalają na regularne tworzenie śmiesznych rzeczy.  Przez wyżej wymienione czynniki upada wiele obiecujących projektów. Najwyraźniej widać to w webkomiksach, gdy pojawia się jakiś twórca reklamujący nowe dzieło, by po miesiącu porzucić najwyraźniej nieudany projekt. Drukowanie komiksów jest dużo bardziej motywujące, ale też do czasu, w mniejszych wydawnictwach bez przerwy widać jak całkiem słuszne inicjatywy mają opóźnienia, mutują w coś innego niż było z początku, czy w końcu się wypalają. I również planowany na Komiksową Warszawę trzeci Hałabała na pewno nie ukaże się na tym festiwalu, ale czy już jest to śmierć tego zinka - nie mam pojęcia.

Z "Inwektywem" też było dużo walki, stąd taka cisza, ale koniec końców udało się! A jeśli dobrze pójdzie to na MFKiG w październiku ukaże się "Keft 2" - kolejny różowy komiks. Jest jeszcze parę cwelskich rzeczy w przygotowaniu, ale nie chcę teraz zapeszać.. Jeśli losy [DNC] komiksu nie są Wam obojętne, wspierajcie nas i kibicujcie.

Z takich pozytywnych dla nas niusów, kultura online wspomniała o możliwości pobrania Kefta z internetu. Dzięki! Trafiliśmy też na jakiegoś emule'a czy tam osiołka. To znaczy, że ktoś się nami jeszcze interesuje i chyba warto iść z marką [DNC] obraną wcześniej drogą.